... inaczej niz zwykle
tak sobie przynajmniej zaplanowalam
troche romantycznie, przyjemnie i sympatycznie ...
... a rano zaspalam, zupelnie przez przypadek chyba dlatego ze tak wczesnie wstawac teraz nie musze ...
... w biegu jadlam sniadanie, szukalam ubran i bielizny,
syna majtek i moich koronek, przeciez wiem ze gdzies kiedys takie koronkowe cudenka mialam ... :-)
... oko tez mialam miec w delikatnej oprawie szaro - czarnej ale nie zdazylam
ani oka umalowac ani koronek znalesc ...!
... a wiec rowerami szybko z synem do przedszkola a z przedszkola prosto na miasto ...,
... i miala byc kawa w naszej ulubionej kawiarni
... i mialo byc milo i sympatycznie
... i nawet nie wiecie jak bardzo bylam zdziwiona z M widzac, ze naszej kawiarenki juz nie ma ...
... nie ma bialej porcelany i termosow w srebrnym kolorze
drewnianych stolikow, antykow i wygodnego starego fotela
dziewczyn z balymi fartuszkami i srebrnymi tacami
oraz swiec na stole i duzych pieknych swiecznikow ...!
... nie bylo wiec dzisiaj kawiarni, niestety ale byly kupione ciasteczka czekoladowe i kawa z lodami wypita w domu wspolnie z M ...
W przyszlym roku mam nadzieje, ze nasz dzien zaplanujemy duzo lepiej ... :-) a teraz ide na film, moze przynajmniej ten bedzie bardziej romantyczny i koronkowy ... :-)