środa, 28 kwietnia 2010

Male avizo


Bardzo czesto w skrzynce na listy nie znajdujemy juz listow czy tez pocztowek z podrozy ale pelno rachunkow
lub reklam. Skrzynki stracily swoj czar i moc jaka mialy kiedys a ktora ja wciaz tak bardzo milo wspominam...




Pamietam jak bedac mala dziewczynka czekalam na pana listonosza i wiele razy zagladalam do skrzynki
oczekujac listu od bliskiej mi osoby. Dzisiaj znowu poczulam sie jak mala dziewczynka widzac w skrzynce
male avizo.. czyzby ktos chcial mi zrobic niespodzianke. Poszlam wiec po odbior przesylki i trzymajac paczuszke
w dloniach z biciem serca zgadywalam co sie moglo w niej znajdowac... W paczce byla kartka i ksiazka dla mnie
od bardzo bliskiej mi osoby... choc jestesmy bardzo daleko od siebie od wielu juz lat wciaz jednak tesknimy do
wspolnie spedzonych chwil i spotkan przy kawce w naszym ulubionym " Blekitnym pudlu "...


Dziekuje Ci duszyczko, sprawilas mi wiele radosci... :-)



Mam nadzieje, ze w Waszych skrzynkach rowniez nie tylko znajdujecie rachunki czy tez reklamy ale wlasnie
takie drobne ale jakze wspaniale male przyjemnosci... Pozdrawiam cieplutko. M





14 komentarzy:

blog niedzielny pisze...

duzo w tym prawdy niestety,dzis skrzynka elektroniczna wyparla,skrzynke pocztowa,kiedys jako dziewczyna napisalam dla zartu do gazety mlodziezowej, i codziennie ponad m-c dostawalam po 20 listow smiechu bylo co niemiara,ale jakie mam za to teraz wspomnienia :)

Nettika pisze...

Jakże się cieszę , że mogłam Ci sprawić odrobinę radości i muszę podziękować panu listonoszowi , że spisał się na medal tak szybko pukając do Twych drzwi ... Buziaki

Mamsan pisze...

Blog niedzielny, to prawda, ze dostac cos dzisiaj oprocz rachunkow i reklamy to wielkie swieto... :-)

Nettiko, pan listonosz staral sie jak tylko mogl i szybko pukal do drzwi bo wiedzial, ze to paczka pilna i od serca...!

Ewa pisze...

Mamsan, ja mam to szczęście, że dostaję kartki z życzeniami z wakacji, z okazji świąt, urodzin czy imienin. Niestety coraz rzadziej. Ale jednak. Nadal. I mają one dla mnie szczególną wartość. Dlatego rozumiem Twoją radość :) Oby więcej takich miłych niespodzianek!

doro pisze...

Milutkie! Ja też uwielbiam. Ale tylko z z allegro coś przychodzi, nie od przyjaciół ;)

Delie pisze...

Coraz rzadziej niestety dostaję. Ale sama też nie wysyłam. Więc nie mam pretensji:)

Mota pisze...

To takie miłe, takie słodkie i cudowne, gdy ludzie są dla siebie dobrzy. Miło mi, ze mogę to zobaczyć.
Tak, tak Nettika umie sprawiać radość. Ja też jej mam coś do zawdzięczenia ....:)

enchocolatte pisze...

lubię zaglądać do skrzynki pocztowej i sprawdzać czy może ktoś do mnie coś napisał, ale masz rację Mamsan - złudne nadzieje!

Błekitny Pudeł??? czy to nie ten sam co w Sopocie?
:)
E.

Mamsan pisze...

Ewa, kartki z okazji Swiat to ja jeszcze czasami dostaje ale takie bardziej prywatne do mnie to rzadko, o przesylkach nie wspomne... :-)

Doro ja tez bardzo lubie i kiedys zawsze wysylalam a teraz jakos mniej, brakuje mi tego...

Delie, ja tez nie wysylam tak jak kiedys i dlatego brak mi tych zapisanych kartek zamiast mailowych, powinnam sie poprawic... :-)

Mota, z Nettika znamy sie od dziecka, mamy mnostwo wspolnych wspomnien a przyjazn nasza trwa juz wiele, wiele lat...!

Enchocolatte, dokladnie ten sam co w Sopocie, to jedno z naszych ulubionych miejsc na wypicie kawy i godzinne pogawedki... :-)

Pozdrawiam serdecznie. M

at-the-attic pisze...

sympatyczny blog.....tule cieplutko

Mamsan pisze...

At-the-attic, dziekuje i pozdrawiam cieplutko... M

Anik pisze...

Uwielbiam listy, pocztowe niespodzianki...niestety coraz rzadziej pośród ulotek znajduję coś cennego tylko dla siebie....
Ale wiesz, ten wpis uświadomił mi jak dawno ja nie zrobiłam nikomu pocztowej niespodzianki...dziękuję :)

Mamsan pisze...

Anik, nie ma za co dziekowac... Na takie niespodzianki nigdy nie jest za pozno i zawsze jest okazja aby komus zrobic przyjemnosc i zaleglosci nadrobic... :-)

Pozdrawiam cieplutko. M

Bobe Majse pisze...

Piękna kartka i gest. Ja także, nie tak dawno temu, znalazłam w skrzynce awizo na przesyłkę aż z... Izraela. Ktoś, kto czyta tam Bobe Majse zapragnął zrobić mi prezent. Co to była za radość!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...