wrocilam wypoczeta i szczesliwa ... :-)
Pobyt w stolicy minal szybko i sympatycznie ..., byl wspolny obiad wieczorowa pora, meksykanski paj, wino, salatka a na deser lody i waniliowa kawa ...! Rano schodzac po schodach na sniadanie czulam zapach swiezo pieczonych scones, byly jeszcze cieplutkie..., z maslem, dzemem lub marmolada smakuja chyba najlepiej ...
Spotkanie z Jo i wspolny z nia czas byl rowniez bardzo mily .., zawsze mamy sobie tyle do powiedzenia, tyle wspolnych tematow, zainteresowan i tyle samo wspolnych wspomnien ... Lubie nasze spotkania i nasze rozmowy, bardzo ... sa mi czasami potrzebne, dodaja skrzydel, nowych checi i moc pozytywnej energi ...!
W Szwecji w niedziele bylo rowniez obchodzone swieto ojca wiec po sniadaniu czekaly swiezo upieczone kokosanki w towarzystwie kolejnej waniliowej kawy ...!
Na spotkanie przyjechal rowniez Lasse ze slodka Fiffi, ktora nam te kokosanki ze stolu wciaz dyskretnie podkradala ... :-) nie widzialam ich przez kilka ostatnich lat, milo po tak dlugiej przerwie zobaczyc starych, dobrych znajomych, naprawde milo ... i wiele razy kiedy musze wracac zastanawiam sie czy dobrze zrobilam przeprowadzajac sie ze stolicy do innego miasta, po takich spotkaniach i mile spedzonych chwilach mam czasami watpliwosci ...
Przed powrotem zatrzymalismy sie jeszcze z dziecmi w pewnym miejscu ale o tym napisze wiecej nastepnym razem .., teraz lece na miasto, mam kilka spraw na liscie i duze przemeblowanie u syna w pokoju ...! Mam nadzieje, ze Wy rowniez spedziliscie ostatni weekend milo i sympatycznie ...
Milego dnia zycze i do uslyszenia ... ❀ ... Mamsan



















































