Zniknelam na kilka dni bez pozegnania sie z Wami i bez kilku nawet napisanych i zostawionych tutaj slow ...
zniknelam z mama, dziecmi i z M, tak nagle, zupelnie spontanicznie i bez szczegolnych planow ...
A zniknelam w pewne urocze i sympatyczne miejsce ...
gdzie z daleka i prawie z kazdej strony slychac szum morza i krzyk mew ...
gdzie godzinami mozna wpatrywac sie w morze i blekit nieba ...
gdzie wedka moze byc Twoim najlepszym towarzyszem, moich chlopcow jest na pewno ... :-)
gdzie wieczorami na ciemnym niebie brak gwiazd i komarow nie slychac ...
gdzie mozna zajadac smakolyki z grilla i delektowac sie smakiem czerwonego wina ... :-)
Uwielbiam takie wlasnie spokojne chwile i morskie widoki ... Lubie kiedy wolny czas plynie leniwie, kiedy na wyciagniecie reki mam cisze i spokoj ktory mnie otacza, ktorego tak bardzo czasami mi brakuje ... kiedy nie zegar odmierza nam czas i godziny ale poranki, wschody i zachody slonca ...
I powiem Wam, ze nawet nie wiem kiedy bylam juz kilka dni w pracy i jak bardzo tym razem czekalam na ten wlasnie zblizajacy sie weekend, ktory mamy juz jutro ... !!!
Na wspolny czas z mama, czas z rodzina, na weekend pelen spotkan i wspolnych obiadow oraz mam nadzieje rowniez wielu wolnych chwil na komputer, ktorych ostatnio w ogole nie mialam i ktory z tego tez powodu zupelnie sie zakurzyl ... :-)
Pozdrawiam Was cieplutko i do uslyszenia juz wkrotce ... ♡ ♡ ♡ Mamsan



















































