Czesto w takich sytuacjach latwo sie wzruszam, patrze na mojego syna i nie moge uwierzyc, ze minal kolejny rok, kolejny rok naszego zycia... Coraz bardziej widze jak bardzo sie zmienia i ze nie jest juz takim moim malutkim chlopcem... Wciaz pamietam jego narodziny, jego malutkie raczki, nozki i jego malutka buzie ktora przypominala nam malego krasnolutka... Czas mija zbyt szybko...
Nauczyciele zegnali sie z dziecmi i rozdawali symaptyczne kartki zyczac udanych wakacji. Torty i wszelakie slodkosci smakowaly dzieciom najbardziej... :-)
Szkola w tym roku dobiegla konca, pozostaly puste sale i oczekiwania na zblizajace sie wakacje...
ja tez bardzo za nimi tesknie...!













